SŁOWACKA WIELKA PIĄTKA cz.1 – 2025
Góry Choczańskie (Chočske vrchy)
Góry Choczańskie to niewielkie pasmo położone na Słowacji z najwyższym szczytem Wielkim Choczem (1608 m n.p.m.) będącym podobno jednym z najlepszych punktów widokowych na Słowacji. Nie ma co się dziwić, ponieważ Góry Choczańskie są łącznikiem Tatr Zachodnich, Tatr Niżnych, Małej i Wielkiej Fatry i leżą dokładnie pośrodku. Dlatego też wybraliśmy je jako bazę wypadową planując wycieczki do wszystkich tych pasm górskich.
Jest tu wiele szlaków idealnych do wędrowania z psem. Co najważniejsze wolne od tłumów’ dlatego pewnie wrócimy tu jeszcze nie raz.
Zapraszam na krótką prezentację z naszej psiej wyprawy:

SŁOWACKA WIELKA PIĄTKA cz.2 – 2025
Wielka Fatra
Wydawałoby się, że Wielka Fatra gwarantuje wyższe i bardziej strzeliste szczyty od Małej
Fatry jednak okazuje się, że chodzi tu o bardziej rozległy teren, który Wielka Fatra zajmuje. Przypominają nasze Bieszczady a najwyższy szczyt Ostredok (1596 m n.p.m.) jest o około 100 metrów niższy od Wielkiego Krywania, najwyższego szczytu Małej Fatry.
Zapraszamy na krótką relację z okolic wioski Vlkolinec będącej żywym skansenem, w którym można podziwiać drewnianą zabudowę wpisaną na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na fotorelację ze zdobywania Ostredoka zapraszam na moją stronę w części „Fotografie z podróży/Słowacja”.
Zapraszam na krótką prezentację z naszej psiej wyprawy:

SŁOWACKA WIELKA PIĄTKA cz.3 – 2025
Mała Fatra
W poszukiwaniu psiolubnych miejsc z Czech trafiliśmy na Słowację w okolicy Wielkiej i Małej Fatry.
Mała Fatra to idealne góry do wędrowania z czworonożnym przyjacielem. Są tu miejsca bardziej ekstremalne jak chociażby Janosikowe Diery między Małym i Wielkim Rozsutcem, gdzie można wspinać się po drabinkach, przeciskać wąskimi wąwozami wśród szumu górskiego potoku, ale tu nie byliśmy z Brianką, mimo że niedawno sprawdziliśmy jej możliwości w czeskich Adrszpackich Skałach.
Od razu ruszyliśmy na otwarte przestrzenie, które uwielbiam i idąc czerwonym szlakiem zdobyliśmy najwyższy szczyt Małej Fatry Wielki Krywań oraz pokusiliśmy się w miejsce, gdzie jeszcze nie byłem, czyli Mały Krywań.
Dla wątpiących w swoje siły oraz siły czworonoga istnieje alternatywa skorzystania z kolejki gondolowej z Vratnej na Vratna-Chleb (1494m n.p.m.). Można zaoszczędzić trochę sił i wykorzystać na dłuższą wędrówkę grzbietem zdobywając więcej wierzchołków i podziwiając więcej pięknych krajobrazów. W razie sytuacji awaryjnej można się szybko ewakuować. W drodze powrotnej z Małego Krywania proponuję ominąć Wielki Krywań schodząc żółtym szlakiem z Bublen na Chrapaky, a stąd już niebieskim szlakiem wprost do górnej stacji kolejki.
Długość pętli to około 10km a suma przewyższeń około 500m
Zapraszam na krótką prezentację z naszej psiej wyprawy:

Mała Fatra – 2026

To piękne słowackie pasmo było naszym ostatnim górskim punktem podróży na tych wakacjach. Mała Fatra zawsze będzie mnie zachwycać bowiem krajobrazy przypominają te z Tatr Zachodnich, a i przewyższenia są ponad 1km. Jest jednak jedna różnica… nie są zakorkowane jak Tatry no i mimo Parku Narodowego można wędrować z pieskiem.
Są oczywiście miejsca, gdzie jest więcej turystów jak chociażby słynne Janosikowe Diery, ale ze względu na system metalowych drabinek i kładek raczej niedostępne dla czworonogów.
Naszym celem były otwarte przestrzenie tak jak rok temu kiedy zdobyliśmy najwyższy szczyt Wielki Krywań 1708m n.p.m. i przy okazji oddalony Mały Krywań. Tym razem postanowiliśmy skręcić w drugą stronę i czerwonym grzbietowym szlakiem powędrować przez Chleb, Poludnovy grun, z ktorego żółtym szlakiem zeszliśmy do schroniska Chata na Gruni. Zejście początkowo w miarę łatwymi zakosami w końcowej fazie robi się bardzo ostre (500m przewyższenia na odcinku 1.3km), na tzw.strzałę, bez wyraźnych stopni, więc każdy radzi sobie po swojemu. I tym razem mieliśmy szczęście, że nie było ślisko. Schronisko na pięknej polanie, z pięknymi widokami, bez tłumów więc warte polecenia szczególnie, że z Vratnej, do której schodziliśmy i kończyliśmy pętlę jest zaledwie 2km.
Na Vratnej znajduje się stacja kolejki gondolowej, dlatego tym bardziej ten rejon polecam na wędrówki z czworonogiem. Szczególnie, że parkingi nawet w sezonie nie są przepełnione i brak kolejki do kolejki. Wykorzystanie gondolówki znacznie zwiększa bezpieczeństwo i zasięgi z pieskiem na grani dzięki czemu można dłużej podziwiać piękne widoki. Górna stacja znajduje się na wysokości 1494m n.p.m. więc i tak trzeba troszkę się pomęczyć.
Długość naszej pętli to 9km, a suma podejść około 350m, zejścia 950m. Dla tych co chcą uniknąć trudów zejścia zawsze można zawrócić i zjechać kolejką do Vratnej.
Tym razem warunki były iście tatrzanskie, z przewalającymi się przez grzbiet chmurami, niekiedy tak ciemnymi, że mimo mojego górskiego doświadczenia robiło się niepewnie, ale na szczęście słońca było więcej.
Zapraszam na krótką prezentację z naszej psiej wyprawy na IG, profil @briana_bordercollie
SLOWACKA WIELKA PIĄTKA cz.4 – 2025
Tatry Niżne
Tym razem odwiedziliśmy Tatry Niżne. To kolejne słowackie pasmo górskie, które można zwiedzić z czworonogiem, mimo że jest to park narodowy. Pamiętać trzeba, że w przypadku chęci zdobywanie wyższych partii warto sprawdzić czy dany rejon nie jest zamknięty dla psiaków ze względu na przebywanie świstaków lub kozic. Pamiętajcie, że koniecznie trzeba mieć pieska na smyczy.
Postanowiliśmy wybrać lżejsze szlaki, ponieważ dzień był upalny. Najpierw pojechaliśmy do Biela Lupča i wybraliśmy szlak żółty na Predną Magurę. Gwarantowany spokój i cisza oraz piękne widoki na Góry Choczańskie i Tatry Zachodnie.
Po obiedzie na rynku w Liptowskim Mikułaszu udaliśmy się do Doliny Demianowskiej słynnej z Demianowskich Jaskiń. Znajduje się tu duża baza z parkingami pod Chopokiem ale naszym celem był Ostredok (nie mylić z najwyższym szczytem Wielkiej Fatry). Spokojny żółty szlak niewielkim grzbietem z pięknymi widokami. Koniecznie trzeba udać się trochę dalej niż do wieży widokowej. Okazuje się ze 100 metrów dalej rozpościerają się o wiele piękniejsze widoki niż z wieży. Warto dojść na wierzchołek Stodôlky. Po drodze zwiedza się symboliczny cmentarz poświęcony tym którzy nie wrócili z Tatr Niżnych.
Najwyższy szczyt Tatr Niżnych to Dziumbier (Dumbier 2045 mm n.p.m.). Na fotorelację ze zdobywania tego szczytu w poprzednich latach zapraszam na moją stronę Fotografie z podróży/Słowacja
Zapraszam na krótką prezentację z naszej psiej wyprawy:

SŁOWACKA WIELKA PIĄTKA cz.5 – 2025
Tatry Zachodnie – Dolina Rohacka
Kolejna propozycja wycieczki z czworonożnym przyjacielem to Słowackie Tatry Zachodnie. W naszych Tatrach udostępniona jest tylko Dolina Chochołowska oraz Droga pod Reglami więc warto skorzystać z uprzejmości naszych sąsiadów i wybrać się na tatrzański szlak z zachowaniem zasad dotyczących m.in. używania smyczy. Od niedawna TANAP również wprowadził ograniczenia i nie można wędrować z psem po szlakach wysokogórskich, aby chronić świstaki i kozice. W miarę przyjazna dla czworonoga jest Dolina Rohacka w walnej Dolinie Zuberskiej. Czerwonym szlakiem od parkingu można dojść do Tatliakowego Jeziora przy Tatliakowej Chacie. Długość trasy w jedną stronę to zaledwie 4km i to drogą asfaltową. W połowie trasy można zdecydować się na podziwianie Rohackiego Wodospadu (dojście pół godziny niebieski/żółty szlak). Także do wyboru, do koloru.
Zapraszam na krótką prezentację z naszej psiej wyprawy:

Czerwona Skała – Magura Orawska – 2026

Planowaliśmy krótki postój w drodze powrotnej do kraju i palec na mapie zatrzymał się na wiosce Podbiel z zamiarem spaceru na Czerwoną Skałę w Orawskiej Magurze. Na szczycie czekała na nas niespodzianka. Jeden z piękniejszych moim zdaniem widoków na Orawie. Krajobraz przypominający kanion, którego dnem płynie rzeka Orawa, częściowo otaczając wieś Podbiel, a w dali Tatry Zachodnie i Tatry Niżne.
Na Czerwoną Skałę prowadzą według map dwa szlaki, niebieski i zielony. Niebieski okazał się fragmentami zarośnięty i poprzecinany elektrycznymi pastuchami. Z pomocą nawigacji jakoś trafiliśmy na wierzchołek, na którym znajduje się punkt widokowy. Postawiono tu również krzyż oraz wiatę z miejscem na ognisko. Idealna zatem miejscówka. Zeszliśmy wąską, ale wyraźną ścieżką, która w rzeczywistości oznakowana była nie na zielono, ale kolorem biało pomarańczowym i to tylko w dolnym fragmencie szlaku. Dlatego polecam wejście na skałę tą ścieżką szczególnie, że są na początku drogowskazy. Dodatkowo można po drodze podziwiać urokliwy wodospad. W suche dni może być bardzo skromny.
Najkorzystniej zaparkować auto pod kościołem w Podbielu. Stąd na Czerwoną Skałę jest około 2km, a przewyższenie wynosi 150m. Miejsce to znajduje się zaledwie 20 km od granicy z Polską. Zapraszam na krótką prezentację z Czerwonej Skały
Zapraszam na krótką prezentację z naszej psiej wyprawy na IG, profil @briana_bordercollie
Zamek Lietava – Góry Sulowskie – 2026

Mając za bazę wypadową słowacką Żilinę oprócz Malej Fatry koniecznie trzeba zwiedzić otaczające miasto zamki. Jednym z nich jest zamek Lietava jeden z większych na Słowacji. Znajduje się on w Górach Sulowskich, 10 km na południe od Żiliny. Do zamku nie da się wyjechać autem więc jedynym wyjściem jest go zdobyć. Wystartowaliśmy z wioski Lietavska Swinna zielonym szlakiem. Szlak krótki, ale dość stromy (na odcinku 1km jest 220m przewyższenia). Na przełęczy pod wierzchołkiem Cibulnik należy następnie udać się 300m niebieskim szlakiem osiągając cel. Ruiny zamku są bardzo rozległe i robią wrażenie. W średniowieczu zamek był uważany za nie do zdobycia o czym mogą świadczyć wielopoziomowe fortyfikacje z bramami do kolejnych części aż do zamku głównego/wysokiego.
Żeby uniknąć żmudnego zejścia polecam powrót niebieskim szlakiem wzdłuż grzbietu aż na przełęcz gdzie zaczyna się ścieżka z drogą krzyżową wiodącą do cmentarza i nią wrócić do Lietavska Swinna. Cała pętla to około 5km.
Zapraszam na krótką prezentację z naszej psiej wyprawy na IG, profil @briana_bordercollie
